|
Mur obronny, ostatecznie ukończony dopiero w
pierwszej połowie XVI wieku miał typowo średniowieczną
konstrukcję, stosowaną na ziemiach polskich w XIII-XV wieku i od
samego początku był już przestarzały. Stanowił jednak niewątpliwy
postęp w stosunku do wcześniejszych umocnień drewniano - ziemnych,
które nie zapominajmy, otaczały jeszcze wtedy ciągle ogromną
większość polskich miast.
W tym samym czasie większe i zasobniejsze ośrodki
posiadały już jednak dwie linie murów, a niektóre, jak Gdańsk,
Opole, Wrocław czy Przemyśl dysponowały nowoczesnymi umocnieniami
bastejowymi, w pełni przystosowanymi do wykorzystania broni
palnej.
Zapewne władze miasta zdawały sobie sprawę ze słabości własnych
fortyfikacji, bowiem wkrótce wzmocniono je murowanymi basztami i
bramami. Bramy nie posiadały jednak jak gdzie indziej, mostu
zwodzonego i przedbramia, przez co ich możliwości obronne były
ograniczone.
Dalsze próby modernizacji obwodu obronnego obserwujemy około
połowy XVII wieku. Wtedy to naprzeciw Bramy Kujawskiej zbudowano w
pełni nowoczesny bastion ziemny, sprzęgnięty w jeden system
obronny z podobnymi fortyfikacjami zamku, a mury obronne od
zewnątrz obsypano wałem ziemnym, co znacznie zwiększyło ich
odporność na ostrzał artyleryjski. Taki sposób modernizacji
starszych umocnień był w tym okresie bardzo rozpowszechniony,
zapewniał bowiem nie tylko lepszą ochronę muru, ale także stwarzał
dogodną platformę dla ulokowania własnej artylerii.
Doświadczenia ,,potopu szwedzkiego’’, kiedy to miasto było
czterokrotnie dość łatwo zdobywane, wykazały jednak, iż bydgoskie
fortyfikacje w obliczu silnej i dobrze zorganizowanej armii nie
przedstawiają większej wartości militarnej. Tego typu umocnienia
pozwalały jedynie na stawienie krótkotrwałego oporu i absolutnie
nie mogły równać się z potężnymi fortyfikacjami bastionowymi miast
- twierdz takich jak Gdańsk, Toruń, Elbląg, czy Zamość.
W czasie ,,potopu” zniszczony został zamek, który jak dotąd
stanowił niezwykle ważny element całego system obronnego,
uszkodzeniu uległy także mury, bramy, baszty i parkan. Trudności
finansowe miasta nie pozwalały na ich odbudowę i dopiero w latach
siedemdziesiątych XVII wieku zagrożenie wywołane wojną z Turcją
spowodowało podjęcie pewnych prac, oraz budowę wału ziemnego.
|
|

Obecny stan Murów Miejskich.
Z upływem czasu fortyfikacje miejskie, nie poddawane, za
wyjątkiem Bramy Kujawskiej poważniejszym naprawom i modernizacjom,
stawały się coraz bardziej przestarzałe i zupełnie nie odpowiadały
już wymogom ówczesnej sztuki wojennej. Po zajęciu miasta przez
Prusy w 1772 roku przystąpiono co prawda do odbudowy zniszczonych
częściowo murów i bram, ale nie miały one już pełnić funkcji
obronnych, a tylko uniemożliwić dezercję żołnierzy z miejscowego
garnizonu.
Mimo to podczas Powstania Kościuszkowskiego w 1794 roku
bydgoskie fortyfikacje jeszcze raz zostały poddane trudnemu
egzaminowi, kiedy to miasto zostało oblężone przez wojska polskie
pod wodzą generała Józefa Dąbrowskiego. Szturm, poprzedzony
krótkim, lecz intensywnym ostrzałem artyleryjskim zakończył się po
kilkugodzinnej walce kapitulacją załogi pruskiej.
Ostatecznie murowane fortyfikacje Bydgoszczy zostały w znacznej
części rozebrane w pierwszej połowie XIX wieku, podczas budowy
loży masońskiej i synagogi.
Niewielkie odcinki murów obronnych wraz z półokrągłą basztą
zachowały się do naszych czasów przy ulicy Pod Blankami nr 2 - 10,
oraz 24 - 28. Patrząc na ich coraz bardziej niszczejące
pozostałości należy docenić wysiłki naszych poprzedników, którzy
dysponując jedynie skromnymi środkami i prostymi narzędziami
doprowadzili do ich budowy
|