|
Wenecja Bydgoska jest
przez wielu uważana za jeden z najbardziej urokliwych i
malowniczych zakątków miasta. Swoją nazwę zawdzięcza XIX-wiecznym
kamieniczkom wznoszącym się nad rzeką - odnogą Brdy zwanej
Młynówką. Tymczasem stan niektórych budynków jest wręcz opłakany.
Hotel pomoże?
- W miejskim budżecie nie ma niestety pieniędzy na odnowę
Wenecji Bydgoskiej - przyznaje z żalem Sambor Gawiński.
- Prace konserwatorskie pochłonęłyby ogromne kwoty, a takich nie
mamy. Zachęcamy właścicieli kamienic do ich remontowania, ale to
idzie bardzo opornie. Mam nadzieję, że otwarcie hotelu na Wyspie
Młyńskiej pomoże Wenecji Bydgoskiej - dodaje.
|
|
Na razie jednak nic
nie wskazuje, że widok Wenecji diametralnie się zmieni. Najlepiej
świadczy o tym przykład tylko jednej z kamienic. Kiedyś budynek
należał do Związku Właścicieli i Zarządców Nieruchomości, potem
kupiła go osoba prywatna. Teraz straszą same ściany bez okien.
Marek Jaworski, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego
przyznaje, że z właścicielem kamienicy są same kłopoty.
- Wysyłamy mu upomnienie za upomnieniem, ale jak na razie
bez efektu - stwierdza. - Na szczęście z budynku
wykwaterowano już lokatorów i odcięto media. Na razie nic nie
zapowiada, że kamienica będzie remontowana, trzeba więc ją
zabezpieczyć. Za stan budynku i wszystko, co się tam dzieje,
odpowiada właściciel - dodaje.
(ast)
20 Maja 2002
`
|