1.Po słonecznej stronie dnia,
gdy do świtu już bliżej niż dalej,
sponad dachów miasta znika mgła,
wstaje dzień w letnim deszczu skąpany.
Tuż nad brzegiem starej Brdy,
strojnej jak świąteczne baby,
stare spichrze stoją jak co świt
wspominają dawne sprawy.
Ref. A Wenecja jak co dzień
zapatrzona oczami swych okien,
ponad miasta szary cień za obłoki.
A Wenecja stąd o krok,
malowana zielenią i złotem,
gwiezdny pył i ptaków lot pod obłoki.
2. Po zachodniej stronie życia
kiedy nie zostanie nic
do zdobycia do odkrycia,
tylko szary pył.
Kiedy drogę już przejdziesz ostatnią,
gdy wędrówki przyjdzie kres,
gdy ostatnie światła zgasną
wiesz, że jest.
Ref. Jest Wenecja...