WENECJA SZTUKA HISTORIA SPACER GALERIA LINKI

 ,,Po zdobyciu zaś złotoryjskiego zamku, widząc, iż zamku Bydgoszczy, wielce położeniem swojem warownego, (...) wziąć w żaden sposób nie zdołają, przekupili burgrabię zamku, który otwarł krzyżakom bramy” 

Zamek bydgoski
Robert Grochowski

W czasie wojny z zakonem krzyżackim w latach 1409-1411 warownia była terenem szczególnie zaciętych walk.  

 

W czasie wojny z zakonem krzyżackim w latach 1409-1411 warownia była terenem szczególnie zaciętych walk. Pod koniec sierpnia 1409 roku, na skutek nieudanego wypadu pod Świecie znaczna część jej załogi została wzięta do niewoli, a pozostali obrońcy, nie widząc możliwości obrony, oddali bez walki zamek w ręce wojsk zakonnych.
 Jan Długosz przypisuje upadek – potężnej według jego słów twierdzy – zdradzie polskiego dowódcy: ,,Po zdobyciu zaś złotoryjskiego zamku, widząc, iż zamku Bydgoszczy, wielce położeniem swojem warownego, (...) wziąć w żaden sposób nie zdołają, przekupili burgrabię zamku, który otwarł krzyżakom bramy‘’. Zamek był źle przygotowany do obrony: brakowało wystarczających zapasów żywności, zaś arsenał składał się zaledwie z dwóch małych dział na kule kamienne, niepełnej beczki prochu, dziewięciu kusz i 240 bełtów. Krzyżaccy zdobywcy podkreślali w swoich raportach wysokie walory obronne warowni, które pozwalały myśleć o trwałym jej utrzymaniu w rękach Zakonu.

Zdobycie Bydgoszczy wywołało szybką kontrakcję strony polskiej. Już 28 września tego roku armia polska przystąpiła do oblężenia zamku: po wykonaniu niezbędnych prac ziemnych rozpoczęto intensywny ostrzał artyleryjski, zakończony ósmego dnia zwycięskim szturmem. Jak opisuje Długosz, król Władysław Jagiełło ,,W dzień zaś Św. Michała zamek Bydgoszcz silnie wojskiem otoczył i koszami (scutis s. Palliis ) jakoby murem wkoło ponad wałem opasał, poczem jął mocno z dział szturmować. Od ciągłego miotania pocisków zginął komtur i dowódca zamku. (...) Stał atoli król z swoim wojskiem przez ośm dni w borze, i zamek wciąż oblegał, ósmego dnia wziął go przemocą. A naprawiwszy rozwalone mury, oddał zamek ten Maciejowi z Łabiszyna Wojewodzie Brzeskiemu starostwem dzierżawnem”.

Oblężenie udowodniło wysoką wartość militarną twierdzy: kilkunastotysięczna polska armia potrzebowała bowiem ośmiu dni, aby zmusić do kapitulacji załogę wroga, liczącą zaledwie 42 zbrojnych. W czasie intensywnego ostrzału artyleryjskiego mury zostały silnie uszkodzone, ale tuż po zakończeniu walk z rozkazu króla szkody zostały szybko naprawione. Prowadzone wówczas prace miały jedynie charakter naprawczy i prawdopodobnie nie doprowadziły do zmian w architekturze obiektu.

 

 

Ruiny zamku bydgoskiego. Fragment tablicy Wojciecha Gersona z  1868 roku.

Ruiny zamku bydgoskiego.
Fragment tablicy Wojciecha Gersona z 1868 roku.

W 1441 roku zamek wraz z miejscowym starostwem został przekazany pod zastaw długu jaki zaciągnął król Władysław Warneńczyk. Od tego czasu urząd starosty – w którego gestii znajdowała się bydgoska twierdza – sprawowali wierzyciele królewscy, którzy nie byli zainteresowani modernizacją dzierżawionego obiektu.

Od końca XV wieku urzędnicy ci nie zamieszkiwali już w zamku, lecz w prywatnych domach na terenie miasta, lub też na podzamczu. Również zatrzymujący się w mieście królowie nie korzystali zapewne z jego pomieszczeń, lecz posiadali własny dom na przedmieściu. Tracąca coraz bardziej na znaczeniu budowla zaczęła z wolna popadać w ruinę. Dostępne obecnie źródła są jednak niejednoznaczne: wiemy bowiem iż w XVI wieku zamek był remontowany, a być może również modernizowany w duchu renesansowym. W inwentarzu dochodów starostwa bydgoskiego z 1514 roku znajdujemy informację o przekazaniu na ten cel 49 florenów, z których 18 wykorzystano na remont budynków, 15 przeznaczono na zakup dachówek, zaś 16 na roboty murarskie w fosie. W pierwszej połowie XVII wieku zamek został gruntownie odbudowany przez Jerzego Ossolińskiego, starostę bydgoskiego w latach 1635-1650. Podczas prac wyremontowano wówczas między innymi zrujnowaną wieżę narożną.

 dalej  


© 1992-2000 9 BWDH,  © 2001-2003 Stowarzyszenie Operacja Wenecja
grafika: Adrian Kwidzyński, opracowanie: Kuba Karwowski, Marcin Sulecki, Łukasz Kosz
kontakt: redakcja@wenecja.art.pl