WENECJA SZTUKA HISTORIA SPACER GALERIA LINKI

 ,,zamek bydgoski jest całkowicie zniszczony i ogniem wypalony, a poza tym nikt w nim nie mieszka” 

Zamek bydgoski
Robert Grochowski

W czasie ,,potopu szwedzkiego” zamek kilkakrotnie wykorzystywano w działaniach wojennych. Po raz pierwszy oddziały szwedzkie zajęły twierdzę w sierpniu 1655 roku.  

 

Panowanie Szwedów trwało do kwietnia następnego roku, kiedy to po krótkim szturmie ulegli wojskom Stefana Czarnieckiego. W czasie tych walk oddział około 100 szwedzkich rajtarów przez dwa dni bronił się w umocnieniach zamku, jednak 23 kwietnia zostali oni zmuszeni do kapitulacji. Niesprzyjająca sytuacja strategiczna spowodowała wkrótce wycofanie się na południe głównych sił wojsk polskich, a pozostała w mieście niewielka załoga nie była w stanie wytrzymać oblężenia. 26 maja 1656 roku, po słabym oporze twierdza i miasto zostały zajęte przez Szwedów. W połowie października tego samego roku Bydgoszcz ponownie była wolna, choć tym razem uległa ona dużym zniszczeniom, bowiem nieprzyjacielski garnizon zanim skapitulował stawił zacięty opór.

Podczas toczonych wówczas walk zamek uległ prawie zupełnemu zniszczeniu - eksplozja ładunków wybuchowych zniszczyła skrzydła mieszkalne oraz otaczające wzgórze fortyfikacje bastionowe. Fakt destrukcji warowni potwierdza dokument z posiedzenia bydgoskiej rady miejskiej z 27 stycznia 1657 roku, w którym czytamy iż ,,zamek bydgoski jest całkowicie zniszczony i ogniem wypalony, a poza tym nikt w nim nie mieszka”. W opisie starostwa bydgoskiego z 1661 roku znalazł się podobny opis zrujnowanej warowni: ,,Ten na pagórku wyniosłym, murem starodawnym w kwadrat wybudowany był (...). Teraz per iniuriam belli Suetici [wskutek bezprawia wojny szwedzkiej] minami funditus [doszczętnie] rozerwany, tak że w nim żadnej do rezydencyjej sposobności nie masz” . Na podstawie obydwu źródeł nie sposób jednoznacznie powiedzieć kto zniszczył zamek.

W dotychczasowej literaturze powszechnie przyjmowano, iż uczynili to Szwedzi, równie dobrze jednak zamek mogły zniszczyć oblegające go wojska polskie, które zastosowały powszechnie wówczas stosowaną technikę oblężniczą polegającą na drążeniu pod twierdzą tuneli minowych i detonowaniu w nich ładunków wybuchowych. Nie możemy również wykluczyć iż zdobytą już warownię zniszczyli celowo sami Polacy, z obawy by na powrót nie wpadła w ręce nieprzyjaciela. Brak innych przekazów pisanych czyni tę kwestię niemożliwą do rozstrzygnięcia, możemy jedynie powiedzieć, iż zamek został wówczas wysadzony w powietrze i strawiony przez ogień, w wyniku czego utracił znaczenie jako obiekt obronno-rezydencjonalny. Mimo to w jego ruinach nadal stacjonowała niewielka załoga, wiemy bowiem, iż podczas ostatniego, niespodziewanego ataku Szwedów na Bydgoszcz 16 maja 1658 roku, broniło się tutaj 14 polskich żołnierzy.

Obszar dawnej wyspy zamkowej. Fragment planu P.J. Gretha z 1774 roku

Obszar dawnej wyspy zamkowej.
Fragment planu P.J. Gretha z 1774 roku

Zamek po zniszczeniach wojennych nie został już odbudowany, jego pozostałości opisuje lustracja z 1717 roku, w której zapisano: ,,Za tym miastem jest zamek, którego tylko mury popsute stoją i porozwalane są (...). Za wałem około zamku idącym jest stawek, należący do zamku, także i chałupa, w której stelmach mieszka”. Teren wyspy zamkowej nie był zagospodarowany aż do pierwszego rozbioru Polski w 1772 roku. W 1773 roku na rozkaz dowódcy miejscowego garnizonu znaczna część pozostałych jeszcze murów i fundamentów została rozebrana, a uzyskany w ten sposób materiał posłużył do budowy koszar pruskich huzarów.

Rok później teren dawnego zamku władze miasta sprzedały kupcom berlińskim, braciom Schickler, którzy w jego północnej części założyli rafinerię cukru trzcinowego. Na pustym dotychczas obszarze wytyczono drogę, założono ogrody oraz zbudowano pierwsze budynki. Dodatkowe szkody pozostałościom warowni przyniósł szturm Bydgoszczy, przeprowadzony 2 października 1794 roku przez wojska polskie pod wodzą generała Henryka Dąbrowskiego. Ciężkie walki toczyły się wówczas w ruinach dawnego zamku, bronionych przez oddziały pruskiej piechoty. W XIX wieku ruiny były dalej niszczone, a uzyskiwana z nich cegła posłużyła do budowy wielu obiektów w mieście, zwłaszcza kamienic przy ulicy Długiej.

Pod koniec stulecia pozostało zaledwie kilka fragmentów murów, które ostatecznie sprzedano za 7500 marek i całkowicie rozebrane w końcu 1895 roku. Wkrótce zasypano także pozostałości fosy, na której miejscu w latach 1900-1903 wybudowano świątynię ewangelicką, dzisiejszy kościół Jezuitów przy Placu Kościeleckich 7. Wzgórze zamkowe, w postaci niewielkiego, bezkształtnego wzniesienia istniało jeszcze na początku XX wieku, podobnie jak widoczny jeszcze w 1910 roku fragment wału. Obecnie w miejscu zniszczonych ostatnich ruin twierdzy znajduje się budynek Przedszkola nr 23, położony na ulicy Przy Zamczysku 1.

 dalej  


© 1992-2000 9 BWDH,  © 2001-2003 Stowarzyszenie Operacja Wenecja
grafika: Adrian Kwidzyński, opracowanie: Kuba Karwowski, Marcin Sulecki, Łukasz Kosz
kontakt: redakcja@wenecja.art.pl