WENECJA SZTUKA HISTORIA SPACER GALERIA LINKI


Artykuł autorstwa
Katarzyny Staszak
opublikowany na łamach
Gazety Wyborczej



Wyspą w centrum miasta bydgoszczanie chętnie chwalą się przyjezdnym. Na wszystkich jej układ i architektura robią wrażenie. Trudno jednak nie dostrzec, jak bardzo ten teren jest zaniedbany i nie do końca wykorzystany. Większość mieszkańców tu nie zagląda, bo nie czuje, że to miejsce ma im coś do zaoferowania. Na pięciu hektarach nie można doliczyć się wielu ławek. Widać stąd wprawdzie Operę Novą, ul. Świętej Trójcy i Wenecję, czyli tylne ściany budynków przy ul. Długiej, Poznańskiej i Wełnianym Rynku, ale już dostać się do nich nie można.

To wszystko ma się zmienić. Miasto rozstrzygnęło w środę konkurs na koncepcję zagospodarowania Wyspy Młyńskiej. - To teren poprzemysłowy. Leży w centrum, ale nie ma własnej tożsamości. Nie wiadomo, czym jest dla mieszkańców i jakie powinien mieć funkcje. Wybrana koncepcja daje odpowiedź na te pytania - tłumaczy Robert Jaworski, architekt miasta koordynujący rewitalizację Wyspy.

Autorzy projektu nie mogli wprowadzać nowych budynków. Zielenią podzielili Wyspę na części tak, że powstał m.in. ogródek jordanowski, amfiteatr, park i zaułek ciszy. Miejsce dla siebie znajdą rodzice z dziećmi, zakochani, osoby starsze i studenci. Przybędzie roślin i ławek. A dzięki trzem nowym kładkom Wyspa połączy się z miastem i można będzie szybciej i przyjemniej dotrzeć np. z Wełnianego Rynku do ul. Focha.

Realizacja przedsięwzięcia kosztować ma prawie 30 mln zł. Większość - 19,5 mln zł - miasto chce pozyskać z unijnych funduszy. O pieniądze zacznie się starać w pierwszym kwartale przyszłego roku. Jeśli je zdobędzie, prace ruszą jesienią 2005 roku.


Autorami projektu zagospodarowania Wyspy Młyńskiej
są Rafał Sotkowski i Zbigniew Fjałkowski z warszawskiej firmy Grupa 3J.
Mają po 34 lata. Są absolwentami Politechniki Gdańskiej.
W nagrodę za najlepszą koncepcję otrzymali zlecenie
na przygotowanie szczegółowych projektów.

Sotkowski:
- Bydgoszcz kojarzy mi się z dobrą architekturą.
O Wyspie Młyńskiej pierwszy raz usłyszałem jeszcze na studiach.
Mówiliśmy o możliwościach jej zagospodarowania.

Fijałkowski:
- Dla architekta to miasto bardzo ciekawe.
Ma specyficzny układ i w dużej mierze zachowane
historyczne rozwiązania urbanistyczne i zabytkową zabudowę.


© 1992-2000 9 BWDH,  © 2001 Stowarzyszenie Operacja Wenecja
grafika: Adrian Kwidzyński, opracowanie: Kuba Karwowski, Marcin Sulecki, Łukasz Kosz
kontakt: redakcja@wenecja.art.pl